strefa urody

magia Lusha

W listopadzie moje nogi stanęły w sklepie Lush i pierwszy raz w życiu sprawiłam sobie kosmetyki tej marki. Nic mi nie wiadomo o żadnym stacjonarnym sklepie Lush w Polsce, ale kosmetyki można zamówić przez ich stronę internetową (szczegóły znajdziecie w zakładce delivery information na dole strony). Na stronie znajdziecie ceny, gramaturę, pełne składy produktów, zachęcające zdjęcia… Continue reading magia Lusha

strefa urody

PIELĘGNACJA, INTERRUPTED czyli z czego zrezygnować i nadal być piękną

W listopadzie przeprowadziłam się do pięknego mieszkania. Jest wynajęte, ale nie przeszkadza mi to się nim cieszyć, bo to moje pierwsze własne przytulne gniazdko 🙂 Przez ostatnie półtora miesiąca moje myśli, mowy i uczynki wiązały się głównie z różnego typu mieszkaniowymi problemami jak pralka, która zepsuła się na dzień dobry, wybór mebli i akcesoriów wszelakich,… Continue reading PIELĘGNACJA, INTERRUPTED czyli z czego zrezygnować i nadal być piękną

strefa urody

Projekt denko – dlaczego nie ma sensu

Nie wzywam Was do minimalizmu kosmetycznego, gdyż byłaby to obłuda. Może i mam jeden krem do twarzy, ale za to sześć szamponów własnych i jeden mężowy, z których jestem zadowolona i używam ich zamiennie. Rzecz jest o kosmetykach, których z jakiegoś powodu nie uśmiecha się nam zużywać, a czujemy taki przymus. Moje kosmetyki, których używam na siłę… Continue reading Projekt denko – dlaczego nie ma sensu

strefa urody

Zapachy spod pachy – dezodorant mineralny

Moja „świadoma pielęgnacja” zaczęła się od tego, że odkryłam naturalne mydła, które jako pierwsze wreszcie nie wysuszały mi dłoni. Później  zainteresowałam się składami kosmetyków do włosów, następnie kosmetykami do twarzy i ciała. Przyszedł dzień, w którym przyszło mi do głowy przeczytać skład mojego dezodorantu. Gdzie ja się uchowałam, że obecność aluminium w dezodorantach była dla… Continue reading Zapachy spod pachy – dezodorant mineralny

Bez kategorii

Miesiąc z hula hop: podsumowanie

Zaczęłam ćwiczyć 13 sierpnia, dzisiaj jest 13 września. Minął miesiąc mojego wyzwania. Miałam przez miesiąc hulać 5 razy w tygodniu: od poniedziałku do czwartku i w jeden dzień weekendu. Jak mi poszło? Przez pierwsze dwa tygodnie ćwiczyłam od 20 do 25 minut. Po dwóch tygodniach ćwiczyłam co najmniej 25 minut za jednym podejściem. 1-2 razy w… Continue reading Miesiąc z hula hop: podsumowanie