strefa urody

Błędy w pielęgnacji cery tłustej, czyli przez co przeszła moja twarz

Jestem nieszczęśliwą posiadaczką cery tłustej i trądzikowej. Od początku dojrzewania na mojej twarzy zaczęły się pojawiać wypryski, ale mimo to moja skóra nie sprawiała wielu problemów. Wyprysków było względnie niewiele, a cera była promienna. Szkoda, że nikt nie wytłumaczył mi wtedy, jak powinnam o siebie dbać. Być może uniknęłabym późniejszej katastrofy.

W podstawówce skorzystałam z rady koleżanki, która poleciła mi peeling nosa i podbródka ręcznikiem frotte. Oczywiście nie spojrzałam krytycznie na jej twarz, ale od razu po powrocie ze szkoły wykonałam zabieg, mając wizję mojej przyszłej, już zawsze pięknej twarzy jak z kolorowego magazynu. Następnego dnia poszłam do szkoły ze strupami na brodzie i czerwonym nosem. To był mój pierwszy w życiu „zabieg pielęgnacyjny” i dla mnie symbol rozczarowań związanych z oczekiwaniami a rzeczywistością w temacie zabiegów kosmetycznych.

Później zainteresowałam się drogeryjnymi kosmetykami. Trafiłam na żel Garnier czysta skóra 3 w 1 i muszę przyznać, że sprawdzał się u mnie przez kilka lat. Problem wyprysków się skończył. Te oporne traktowałam spirytusem. Niestety nie przyszło mi do głowy, żeby równocześnie używać jakiegoś kremu. Do tego doszły tanie pudry i fluidy (dobrze, że umiałam chociaż wybrać odpowiedni odcień…) i tak moja cera zbuntowała się w okolicy 19 urodzin.

To było krótko po mojej przeprowadzce do Poznania, który słynie z okropnej wody z kranu. Pomyślałam, że oprócz hormonów mogła zawinić kranówka, ale nie przyszło mi do głowy, żeby myć twarz wodą butelkowaną. Co więcej piłam tą wodę! Skoro Garnier przestał się sprawdzać, próbowałam nowych żeli, coraz mocniejszych. Zaczęłam stosować wysuszające maseczki, bo przecież moja cera jest tłusta, no nie? Tak zapracowałam na wysuszoną cerę, pełną grudek i wyprysków, które musiałam przykrywać makijażem.

Później trafiłam na mikrodermabrazję z Groupona. Pani kosmetyczka wytłumaczyła mi, że moja cera jest bardzo wrażliwa i to ja mogłam ją uwrażliwić przez nieodpowiednią pielęgnację. Po mikrodermabrazji i masce nawilżającej dała mi kilka rad i wypuściła do domu. Zgodnie z radami pani kosmetyczki myłam twarz tylko płynem micelarnym, robiłam sobie maseczki i zaczęłam używać kremu na dzień i na noc. Cera odetchnęła i stała się promienna. Przez pół roku miałam spokój.

Potem poszło lawinowo. Wróciłam do żelu do twarzy, maseczek z glinki, wyciskania, dezynfekcji spirytusem i szukałam nowych kremów, które będą lepsze (droższe) niż poprzednie. Według matematycznej logiki uznałam, że piękną cerę muszą mi zapewnić żele z napisem „w 100% usuwa pryszcze” i kremy podpisane „na dzień” i „na noc”, używane w odpowiednich porach.

Korzystałam z kolejnych, nieskutecznych zabiegów kosmetycznych. Byłam skrępowana, kiedy wychodziłam z taką twarzą do sklepu. Na pozostałe wyjścia nakładałam makijaż. Od wieku dojrzewania do pół roku wstecz mój organizm przeżył najpierw brak składników odżywczych, a potem regularne trucie chipsami, słodyczami i innymi śmieciami spożywczymi.

Najpierw zmieniłam dietę. Potem przyszło mi do głowy, żeby… skorzystać z internetu. Prawda, że odkrywcze? To było 2 miesiące temu. Zaczęłam czytać o pielęgnacji twarzy, składnikach kosmetyków i zaczęłam zwracać uwagę na potrzeby mojej skóry. Pozbyłam się szuflady kremów, maseczek, past, maści na wypryski, peelingów ziarnistych i zastąpiłam je prostym kremem, olejem z pestek winogron, żelem hialuronowym i zawartością lodówki. Moja cera nie jest idealna, ale wygląda dużo lepiej i jej stan wciąż się poprawia.

A czy Wy doszłyście ze swoją cerą do porozumienia? A może od początku wiedziałyście jak o nią dbać? 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s