strefa urody

Parówka na twarz – jak ją wykonać

IMG_0167-bez spreju.jpg

W każdy weekend urządzam sobie cotygodniowy tuning twarzy. Zawsze rozpoczynam go parówką, dzięki której skóra jest bardziej podatna na inne zabiegi pielęgnacyjne.

Jak przygotować napar?

Wystarczy zalać zioła gorącą, ale nie wrzącą wodą. Ja dodatkowo wrzucam plastry i skórkę cytrusów, które działają antybakteryjnie i rozjaśniają cerę – najlepiej sprawdza się cytryna i grejpfrut. Następnie przykrywam miskę z ziołami i zostawiam do zaparzenia na 5-10 minut.

Napar można przygotować z różnych ziół w zależności od oczekiwanego efektu. Rumianek koi, lipa nawilża, mięta zabija bakterie. Możliwości jest wiele. Czasem dodaję do naparu 1-2 krople eterycznego olejku pichtowego lub herbacianego, które wspomagają oczyszczanie porów.

Kiedy napar jest już gotowy, zakładam na głowę foliowy czepek (para nie wpływa dobrze na świeżość włosów), zamykam oczy i usta, nachylam się nad miską i szczelnie owijam głowę i miskę grubym ręcznikiem tak, żeby stworzyć saunę. Robię parówkę do czasu, aż woda przestanie parować – u mnie to około 8 minut.

Często wykorzystuję ostudzony napar wtórnie: dodaję łyżkę oleju kokosowego i mam gotową kąpiel dla dłoni. Nigdy nie moczę dłoni w naparze z dodatkiem olejków eterycznych, bo mogą wywołać uczulenie albo poparzyć skórę!

Jak działa parówka?

Parówkę można potraktować jako wstęp do zabiegów pielęgnacyjnych. Ciepła para rozgrzewa skórę i pory się rozszerzają, a zioła działają zgodnie ze swoimi właściwościami. Niektóre zioła regulują wydzielanie sebum. Parówka poprawia ukrwienie skóry i umożliwia jej oddychanie, dzięki czemu tłusta (często szarawa) cera nabiera zdrowego koloru. W przypadku kataru, parówka udrażnia drogi oddechowe.

Jak często robić parówkę?

Przyjmuje się, że najczęściej poddawać działaniu sauny można skórę tłustą, rzadziej normalną, a najrzadziej suchą. Różne źródła podają różny czas i częstotliwość parowania, ale ogólne wytyczne wyglądają tak:

Cerę tłustą można parować od 1 do 2 razy w tygodniu do 10 minut za każdym razem;
Cera normalna potrzebuje około 5 minut parówki maksymalnie raz na tydzień;
Cerze suchej wystarczy czas do 5 minut nawet raz na dwa tygodnie.

Parowanie twarzy jest odradzane osobom z cerą naczynkową. Są to zasady o tyle ważne, że nieodpowiednio wykonaną parówką można sobie zaszkodzić na stałe. Trwale rozszerzone pory, widoczne naczynka albo uwrażliwienie skóry to tylko przykłady możliwych skutków nieudanych eksperymentów. Najlepiej przed rozpoczęciem parowania skonsultować się w tej sprawie z dermatologiem lub kosmetologiem.

Ja wykonuję parówkę na własną odpowiedzialność. Gdybym zauważyła jakiekolwiek niepokojące zmiany, skonsultowałabym się ze specjalistą. Jak na razie moja skóra ma się lepiej, od kiedy regularnie ją paruję.

IMG_0176.jpg

W poprzedni weekend złapałam takiego lenia, że parówkę i maseczki zrobiłam dopiero w czwartek 🙂 Wyglądało to tak:

1 Parówka: świeże liście mięty pocięłam nożem do sałaty i zalałam gorącą wodą. Dodałam plasterek cytryny. Po zaparzeniu naparu poddałam twarz działaniu sauny na 7 minut.

2 Maseczka z glinki Ghassoul: pisałam o niej tutaj: hopsa! Maseczkę z glinki, oleju z pestek winogron, żelu hialuronowego i wody nałożyłam na twarz i szyję na 20 minut.

3 Maseczka piękności: wymieszałam łyżkę miodu z odrobiną mleka i soku z cytryny, nałożyłam na twarz i szyję na 20 minut. Po tym czasie wmasowałam ją w skórę zwilżonymi dłońmi i zmyłam resztki wacikami.

4 Nałożyłam na twarz i szyję krem Sylveco.

Efekt: Skóra rozjaśniona, odświeżona i wypoczęta. Pory zostały oczyszczone, czarne kropeczki na nosie i brodzie zniknęły. Nie jestem jedyną osobą, która zauważyła różnicę. Jak zwykle domowe sposoby pielęgnacji okazały się niezawodne 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s