jestem fit!

hula hula hula!

IMG_0371-2.jpgWitajcie po (zbyt) długiej przerwie. Pluję sobie w brodę, że nie odzywałam się od 3 tygodni. Mój plan dnia odrobinę się zmienił i muszę się zreorganizować, co na razie idzie mi dość ciężko. Następne posty będę już wrzucać regularnie i częściej.

Ostatnio spełniłam jedno ze swoich małych marzeń i sprawiłam sobie sportowe hula hop. Być może przy jego pomocy uda mi się spełnić kolejne z moich małych marzeń, czyli powrót do wąskiej talii i (trochę bardziej) płaskiego brzucha. Kiedyś hulałam regularnie: w liceum w domu z tanim i lekkim kółkiem zabranym mamie, w szkole korzystałam ze sportowego, a w „dorosłym życiu” powróciłam do hulania z lekkim kółkiem z wypustkami, które kupiłam w sklepie sportowym. Próba jego obciążenia skończyła się zbieraniem grochu rozsypanego po całym pokoju. Tego hula hop niestety nie udało mi się zabrać do Anglii.

Moje nowe hula hop kosztowało 6 funtów. Ma 95cm średnicy i waży 1,2kg. Ma 42 masujące wypustki, a w każdej z nich znajduje się obciążnik. Szczerze mówiąc nie rozumiem tej technologii: obciążniki nie są do niczego przymocowane, więc w czasie ćwiczeń fruwają beztrosko i obijają się o ścianki plastikowych kulek, w których są zamknięte. W liczbie czterdziestu dwóch brzmią jak wielka grzechotka. Do tego obciążniki są magnetyczne, co producent zaznacza na opakowaniu. Jeśli wiecie czemu to służy, będę wdzięczna za podzielenie się ze mną informacjami, bo naprawdę mnie to nurtuje.

Producent odradza ćwiczenia z kółkiem kobietom w ciąży, zaleca rozpoczynać ćwiczenia nie wcześniej niż 30min po posiłku i przeznaczyć na trening co najmniej 20min oraz informuje, że przez pierwszy tydzień ćwiczeń mogą się pojawić siniaki na ciele.

Ja ćwiczę od soboty i siniaków nie mam, ale na początku trochę mnie bolały obite żebra.
Żeby osiągnąć efekty należy pamiętać o prostych plecach i napiętych mięśniach brzucha, a żeby się nie zmęczyć, o regularnym i głębokim oddechu. Po hulaniu dobrze jest rozluźnić i rozciągnąć mięśnie.

Z wcześniejszych doświadczeń wiem, że najprzyjemniej ćwiczy mi się przy muzyce. Może to być każda muzyka, nawet bardzo wolna, bo ciężkie kółko łatwiej utrzymać w powietrzu. Ja zaczęłam spokojnie od Andrzeja Smolika, a wczoraj i dzisiaj tańczyłam po pokoju do muzyki afrykańskiej.

Na razie ułożyłam plan ćwiczeń na pierwszy miesiąc. Zaczęłam w sobotę 13 sierpnia, będę ćwiczyć codziennie od poniedziałku do czwartku, a od piątku do niedzieli tylko raz w wybrany dzień. Na razie ćwiczę maksymalnie 25 minut jednego dnia, żeby nie zmęczyć odzwyczajonych mięśni. Za miesiąc w zależności od efektów i chęci ustalę nowy plan, ale na pewno wprowadzę hula hop na stałe do mojego życia. Nie mam zamiaru walczyć zaciekle o  równe 60cm w talii, ale nie obrażę się, kiedy jej obwód spadnie poniżej 70cm 🙂

Reklamy

One thought on “hula hula hula!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s