strefa urody

Peeling bez drapania

Nie jestem fanką peelingów–drapaków, przynajmniej tych do twarzy. Po pierwsze można sobie nimi rozorać pryszcze i roznieść bakterie. Po drugie moja cera jest bardzo wrażliwa i nawet bez pryszczy peeling mechaniczny robi mi na twarzy masakrę. Po trzecie ścieranie naskórka z twarzy to nie jest dokładnie ten efekt, na którym mi zależy: ja chciałabym mieć twarz delikatną jak pupcia niemowlęcia, a przy okazji oczyszczone pory.

Na rynku kosmetycznym jest dostępnych całkiem sporo peelingów enzymatycznych, najłatwiej chyba znaleźć saszetki Lirene i Bielenda i tych kiedyś używałam. Jednak jako fanka kosmetyków uniwersalnych, od kiedy posiadłam ziołowe mydło babuszki Agafii, ani razu nie kupiłam żadnego z powyższych.

Sposób, który Wam proponuję, jest inspirowany rytuałem Hammam.
Wszystko czego potrzebujemy, to czarne mydło lub wyżej wspomniane ziołowe mydło babuszki Agafii – obydwa mają właściwości złuszczające.
Wystarczy nałożyć na twarz odrobinę mydła, spienić i zostawić na 5-10 minut. Po tym czasie umyć twarz gąbeczką i spłukać.
Ja dodatkowo myję twarz glinką Ghassoul i też na zasadzie: nakładam na twarz, zostawiam na kilka minut, myję twarz (już tylko rękami), spłukuję.
Skóra jest mięciutka, czyściutka, pory są rozjaśnione, a dzięki glince ściągnięte i twarz zmatowiona. Po takim zabiegu twarz trzeba koniecznie odżywić, czyli nałożyć krem albo olej.

Ten sam zabieg można oczywiście wykonać na całym ciele. Do ciała używam rękawicy Kessa, ale dla twarzy (przynajmniej mojej) jest zbyt agresywna.
Obydwa mydła świetnie oczyszczają również skórę głowy.

IMG_1250.JPG

Lubię takie kosmetyki. Jeden słoiczek i tyle zastosowań!

Edycja: 2 dni po oczyszczaniu z porów nadal wylewa się łój. Objawia się to tak, że rano w najbardziej zanieczyszczonych miejscach na twarzy mam zaschnięte grudki – łatwo je zmyć tonikiem/mleczkiem/płynem na waciku.
Mydło ziołowe babuszki Agafii to kosmetyk mocno oczyszczający. Zawiera Sodium Laureth Sulfate i nie nadaje się do codziennego stosowania.

Reklamy

3 thoughts on “Peeling bez drapania

  1. Och to mydło babuszki Agafii woła do mnie „mamo” jeśli tylko jestem bliżej niż 3 km od Galerii Malta! Zachęciłaś mnie jeszcze bardziej do jego kupna – wychodzi na to, że mamy podobną cerę i zależy nam na uzyskaniu na niej podobnego efektu. 🙂

    Lubię to

  2. Pingback: gosioblog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s