jestem fit!

Radość z ćwiczeń, Joanna Soh, ploty o Ewie Chodakowskiej

Jak ten czas szybko leci! Dopiero pisałam o  moim treningowym planie na marzec, a skubany już się kończy!
Marzec jest dla mnie miesiącem z Joanną Soh. Wysyłam Wam jeszcze dwa linki i już kończę temat tej pani. Zachęcam Was do odwiedzenia jej kanału na yt, obejrzenia większej ilości filmików i oczywiście zrobienia użytku z jej porad/treningów.
Co bardzo mi się podoba, promuje racjonalne podejście do żywienia i radość z jedzenia.

  1. Świetna rozgrzewka hopsa!
  2. 10 sekretów „naturalnie” szczupłych ludzi – Znacie? Jeśli nie, to koniecznie obejrzyjcie i wprowadźcie w życie. Ja nie znałam, ale i tak wszystkie punkty mam zaliczone 🙂 hopsa!

Moje marcowe treningi przebiegają zgodnie z planem. Ćwiczę 3 razy w tygodniu. Głównie wykonuję trening dla klepsydry, ale urozmaicam go innymi: na przykład w zeszłym tygodniu raz sześciominutówki „brazylijskie pośladki” Ewy Chodakowskiej, a wczoraj inny trening Joanny Soh.

Najważniejsze słowo: RADOŚĆ

Nie planuję dokładnie podsumowywać tego miesiąca, bo i nie ma takiej potrzeby. Już jestem wyraźnie smuklejsza w obszarze brzuch-talia-uda, chodzę wyprostowana i uśmiechnięta, mam bardzo dużo energii. Nie odpuściłam jeszcze żadnego treningu, ale stresuję się przed jutrzejszym – padam na zęby i obawiam się, że będzie u mnie ciężko z mobilizacją. Trzymajcie kciuki!

Aktywność fizyczna naprawdę poprawia samopoczucie!
Dla takiego zwyczajnego zdechlaczka jak ja, każdy większy wysiłek jest wyzwaniem, przełamaniem się i powodem do dumy.
Przerażające, jak ludzkie ciało szybko się starzeje. Przypomnijcie sobie te wszystkie banalne ćwiczenia z w-fu w podstawówce jak świeca, nożyce i zakładanie nóg za głowę. Pomyślcie, że 20-letni człowiek, który w ogóle nie ćwiczy, nie jest w stanie ich wykonać. Już mając 20 lat można się czuć ociężale i umierać po przejściu z parteru na pierwsze piętro.
Jest na to tylko jedna rada – RUCH!

 Z natury jestem osobą leniwą, jednak niezależnie od moich chęci lub ich braku, zaliczony trening daje mi ogromną satysfakcję. Sama świadomość, że ćwiczę regularnie sprawia, że czuję się zadbana, zgrabna i atrakcyjna.
Od początku marca suplementuję się drożdżami, przez co bardzo uważnie dbam o higienę żywienia i czuję się wyjątkowo lekko. O piciu drożdży napiszę, kiedy zakończę kurację, czyli mniej więcej  w połowie kwietnia.

Jeśli ćwiczycie regularnie, to rozumiecie o co mi chodzi.
Jeśli nie ćwiczycie regularnie, to spróbujcie. Możecie zacząć nawet od treningów w układzie: 5 minut rozgrzewki, 5 minut treningu (polecam kardio), 10 minut rozciągania. Brak energii nie jest wytłumaczeniem. Energia przyjdzie do Was po treningu 🙂
NAPRAWDĘ chciałabym Was zachęcić do ćwiczeń. Spacery, bieganie, basen, aerobik, wspinaczka – nieważne co wybierzecie. Ważne, żebyście byli dumni z siebie, bo codziennie robicie postępy i żeby krew mocno pulsowała Wam w żyłach 😀

No i padło to straszne słowo: KARDIO

Straszne dlatego, że kondycję mam raczej kiepską. Długie spacery i chodzenie po schodach – nie ma problemu, za to wszelkie podskoki, bieganie i tym podobne bezeceństwa męczą mnie potwornie.

Wzięłam się za ćwiczenia modelujące, chociaż wciąż mam potrzebę ogólnego wysmuklenia i wzmocnienia ciała. Chętnie przestanę potrząsać tłuszczykiem 🙂 Dlatego kwiecień będzie dla mnie miesiącem kardio. Moje treningi będą bardziej zróżnicowane niż obecnie i będę wybierać te, na które danego dnia będę miała melodię. Mam nadzieję, że dzięki temu sprawią mi jeszcze więcej radości.

Ukłon w stronę Ewy Chodakowskiej.
Wstawiła na na facebook filmik, w którym pływa z mężem. Mnie daleko do jej wyczynów w wodzie, ale filmik można uznać za odrobinę kompromitujący: boi się daleko skakać do wody, wypływa na powierzchnię dopiero po chwili, bo (tak wynika z jej wypowiedzi) straciła orientację, na koniec krztusi się wodą. Sama się z tego śmieje.
Poza tym przyznała się, że zrobiła sobie cycki. Już od dawna internauci zastanawiali się nad jej biustem, teraz mają odpowiedź na swoje pytanie.
Podoba mi się, kiedy „guru” pokazuje swoje ludzkie oblicze. Nie każdy potrafi się przyznać do tego, że nie uważa się za ideał. Myślę, że to bardzo ważne, kiedy znane i podziwiane osoby mówią o swoich słabościach. Zwłaszcza w czasach, kiedy z każdej strony jesteśmy zalewani doskonałością, do której mamy dążyć i oczywiście ją kupować.

Życzę Wam jak najwięcej pozytywnej energii, ruchu i słonecznej pogody 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s